Sztuka w okruchach, czyli jak zachwycać się na każdym kroku – relacja z Brighton

Wpis powstał w ramach współpracy z magazynem Marchand Zawsze lubiłam się gubić. To jakiś taki dziwny zwyczaj, który uchował się gdzieś we mnie od dzieciństwa, wymyślona zabawa zapewniająca fascynującą dawkę adrenaliny. Skręcenie w złą stronę zawsze kojarzyło się z nową …

35 tysięcy dzieł w 3 godziny, czyli o tym jak biegałam po Luwrze #2 – Królowa portretów

-Czy ty wiesz w ogóle, w którym miejscu teraz jesteśmy? -Ależ oczywiście. Nie trudno zauważyć, że gdzieś w Luwrze. -Od 20 minut próbujemy trafić do Mona Lisy! -Bo ta mapka jest jakaś niezorganizowana! Pokazuje, że już dawno powinien być skręt, …

35 tysięcy dzieł w 3 godziny, czyli o tym jak biegałam po Luwrze #1

Luwr! Żebym to ja potrafiła powiedzieć, ile czasu marzyłam o chwili, w której  idąc przez ogrody Tuileries, gdzie sam Claude Monet eksperymentował ze swoimi obrazami, zachwycę się atmosferą wszechobecnej tam zieleni. Kiedy to przechodząc pod triumfalnym łukiem du Carrousel, zatrzymam …