Tag: wycieczka

Potrzebuję tylko wspomnień

Miasto po zmroku zawsze wydawało mi się piękniejsze i znacznie ciekawsze niż za dnia, kiedy to wszystkie światła gasną, a razem z nimi znikają tajemnice widoczne tylko w ciemnościach. Lubię spacerować wtedy bez celu, jednocześnie próbując usilnie go znaleźć podczas analizowania zdarzeń z mojego życia pod każdym możliwym kątem, starając się odpocząć w ten sposób od ogromu rzeczy do zrobienia i niekończących się deadline’ów. „Nowy Rok za pasem, więc może czas najwyższy zrobić rachunek sumienia, co Kama?”- mówię do siebie pod nosem, zmierzając w kierunku najbliższego przystanku autobusowego. Szybkie obliczenia, które nie są dla mnie jeszcze za trudne do wykonania, wskazują na to, że w domu będę za jakieś 40 minut. Och, idealny czas na refleksje! Wsiadając do autobusu, dochodzę do wniosku, że matma przydaje mi się w sumie tylko w przypadkach takich jak ten, kiedy to muszę wyliczyć, na jak długo mogę zatopić się w myślach, żeby nie przegapić swojego przystanku.

Continue reading

Like it? Share it!

Dziewczyna z kolorowymi liśćmi

Wracałam dziś ze szkoły, można powiedzieć, dosyć okrężną drogą. Konkretniej rzecz biorąc, trwająca zazwyczaj 30 min max podróż, przekształciła się w prawie dwie godziny krążenia, wleczenia się i zbierania ładnych liści w parku. Szkoda mi było przepuścić okazję przechadzki w świetle zachodzącego, jesiennego już słońca, kiedy temperatura jest na tyle przystępna, że moje wiecznie zimne rączki nie dają o sobie znać. I, och, te cudowne kolory. Zapewne dziwnie musiała wyglądać dziewczyna z pęczkiem pięknych liści w ręku, kieszeniami pełnymi żołędzi i uwalonymi błotem butami, łażąca każdą możliwą ścieżką, której od czasu do czasu łza spływała po policzku.

Widzieliście dziś kogoś takiego?

Vincent van Gogh, “Avenue of Poplars in Autumn”,1884r.

Continue reading

Like it? Share it!

Budzik zadzwonił o 4:30

Budzik. Oh my, why?!?! Fakt, że to Ed Sheeran swoim „Galway Girl” budzi mnie o poranku, niczego nie zmienia. Zwlekam się z łóżka. Patrzę na zegarek: 4:30. Ludzie, co ze mną jest nie tak? A nie, pamiętam. Już wiem, dlaczego zadzwonił tak wcześnie. Nagły zastrzyk energii. Szybko ubieram się i budzę tatę, który zawiedzionym głosem stwierdza: „O nie, jednak wstała”, ale rusza się z łóżka i zaraz wychodzimy. Jest zimno, cała się trzęsę mimo dwóch bluz na sobie. Wytrzymam, sama chciałam. Z drugiej strony, nie mam z tym problemu: uwielbiam rześkie powietrze poranka. W dodatku w połączeniu z tym co zobaczę? Luzik arbuzik. Dla wschodu słońca nad morzem mogę zamarznąć.

Continue reading

Like it? Share it!

35 tysięcy dzieł w 3 godziny, czyli o tym jak biegałam po Luwrze #2 – Królowa portretów

-Czy ty wiesz w ogóle, w którym miejscu teraz jesteśmy?

-Ależ oczywiście. Nie trudno zauważyć, że gdzieś w Luwrze.

-Od 20 minut próbujemy trafić do Mona Lisy!

-Bo ta mapka jest jakaś niezorganizowana! Pokazuje, że już dawno powinien być skręt, a nie ma!

-Może po prostu nie umiesz patrzeć, to jest najlepiej oznakowany obraz w całym muzeum!

-W takim razie dlaczego jeszcze jej nie znalazłyśmy?

-Trzeba było patrzeć uważn…

-Patrz! Jest! Oto Mona Lisa!

-Co? Gdzie? Ja tu tylko widzę tłum ludzi!

-To jest najlepszy dowód na to, że trafiłyśmy w dobre miejsce.

Continue reading

Like it? Share it!

35 tysięcy dzieł w 3 godziny, czyli o tym jak biegałam po Luwrze #1

Luwr! Żebym to ja potrafiła powiedzieć, ile czasu marzyłam o chwili, w której  idąc przez ogrody Tuileries, gdzie sam Claude Monet eksperymentował ze swoimi obrazami, zachwycę się atmosferą wszechobecnej tam zieleni. Kiedy to przechodząc pod triumfalnym łukiem du Carrousel, zatrzymam się i spojrzę w stronę wielkiego, tętniącego życiem miasta miłości, miasta moich marzeń. Potem powoli zbliżę się do wielkiej szklanej piramidy, tej niesamowitej i trochę wyrwanej z kontekstu budowli, która, choć niekoniecznie lubiana przez Francuzów, stała się symbolem Paryża rozpoznawanym na całym świecie. Aż w końcu wejdę do środka i będę mogła w pełni poczuć ten ogrom, tę atmosferę i zgubić się na długie godziny wśród dzieł wielkich mistrzów, poznając przeróżne historie bezgłośnie szeptane przez obrazy i rzeźby ze wszystkich zakątków świata…

Widok z okna muzeum na dziedziniec z piramidami

Continue reading

Like it? Share it!

Niezwykła noc ze sztuką

Raz na rok w całej Europie odbywa się niezwykła noc – Noc Muzeów.  Wszyscy ci,  którzy na co dzień  nie mogą wybrać się na zwiedzanie, lub dla których drogie ceny biletów wstępu odbierają chęci, mogą wykorzystać tę jedną noc na zobaczenie rzeczy, z którym na co dzień nie mamy raczej do czynienia. Dzieła sztuki, pokazy sprzętu wojskowego, warsztaty plastyczne, gry i konkursy – atrakcji jest tyle, że nie sposób skorzystać ze wszystkich. Ale zawsze można poznać paru fajnych ludzi, nauczyć się czegoś nowego  i zobaczyć piękne rzeczy.

Obrazy na ścianie w muzeum w ratuszu autorstwa A. Gierymskiego

Obrazy na ścianie w muzeum w ratuszu autorstwa wybitnych polskich artystów

Continue reading

Like it? Share it!

Wspomnienia artystycznej Częstochowy

Ziemia jest pełna miejsc niesamowitych, których nigdy nie zapomnimy. Miejsc, które mają w sobie to coś, pozwalają się wyciszyć i sprawiają, że czujemy się wyjątkowo dobrze. Niektórzy nazywają je miejscami mocy, mówią, że emanują one szczególną energią. Legenda głosi, że zanim na Ziemi pojawił się człowiek, bóg Sziwa rzucił siedem kamieni w siedem miejsc na świecie. Każdy z nich był przypisany jednej planecie układu słonecznego, a miejsca, na które spadły kamienie, zaczęły emanować boską energią. Choć może znajdą się i sceptycy, nie wierzący w tego rodzaju rzeczy, powiem wam, że doświadczyłam tej magii na własnej skórze i rzeczywiście wierzę w jej istnienie. Nie trzeba wcale jechać daleko za granicę, jak zasugerował by zapewne ktoś zupełnie nie znający Polski, bo wystarczy ze wybierzemy się na południe naszego kraju, do Częstochowy, na Jasną Górę.

2016-03-23 [ Wspomnienia artystycznej Częstochowy ] image intro

Continue reading

Like it? Share it!

Wrota innego świata

Są takie miejsca na ziemi, gdzie człowiek widzi piękne rzeczy, słyszy niezwykłe historie i poznaje wspaniałych ludzi. Tak, są. Wierzcie mi! To właśnie w nich czuje się pozytywną energię bijącą z każdego kącika. Po odwiedzeniu tych miejsc zmienia się nasze życie. Byliście kiedyś w takim miejscu, które zachwyciło was swoim pięknem i energią? Mnie pierwszy raz oczarowała tak Szwecja, którą odwiedziłam rok temu. Malmo, piękne miasto, do którego poleciałam, było miejscem ze wspaniałą atmosferą i … galerią sztuki.

2015-12-22 [ Wrota innego świata ] image intro

Continue reading

Like it? Share it!

© 2019 Heart of Art

Theme by Anders NorenUp ↑