Rozłożyłam wszystko na podłodze. Książki otwarte na stronach z moimi ulubionymi obrazami. Kartki z wiedzą, która była niezastąpiona przy tych wszystkich konkursach, w których brałam udział. Stare rysunki. Nowe rysunki. Odręczne notatki, których sama czasem nie rozczytam. Parę szkiców, trochę bazgrołów. Niezdefiniowane kompozycje. Nowe pędzle postawione pod ścianą, mimo że mama tyle razy chowała je do szafki. Nie wiem czemu.  Po prostu lubię mieć je na widoku.

Czytaj więcej…

Like it? Share it!